Biegaj, ćwicz, rozciągaj się!

Bieganie jest dla wielu z nas sposobem na relaks, rozładowanie napięcia, emocji, nabranie energii – jak zresztą każdy trening. Ma też tę zaletę, że jest dość wszechstronnym treningiem, a przy odpowiedniej pracy tętna w czasie bardzo pomaga zrzucić tkankę tłuszczową. Dość mocno jednak obciąża stawy, głównie kolanowe, dlatego osobom niewytrenowanym odradzam bieganie i polecam zdrowszy dla stawów i serca marsz.

Kto może, lubi i chce ten biega, co widać i co bardzo cieszy, bo każdy ruch jest lepszy od żadnego, a świadomy biegacz wie, jak zadbać o siebie, żeby bieganie wspierało, a nie szkodziło.

Jak się rozciągać po bieganiu

Po bieganiu, które angażuje przede wszystkim mięśnie nóg, warto się dobrze porozciągać. Polecam rozciąganie statyczne, bez pulsowania, dzięki czemu dajemy napiętym mięśniom i ścięgnom szansę na powrót do stanu sprzed treningu i jednocześnie ograniczamy ryzyko kontuzji. Jak w każdym ruchu, pracujemy do granicy bólu mięśniowego, obserwujemy swoje ciało, dajmy sobie, mięśniom, stawom chwile wytchnienia.

Jeśli zwykle się nie rozciągasz, możesz czuć delikatne zakwasy na drugi dzień, ale kiedy będziesz regularnie pamiętać o stretchingu, Twoje ciało podziękuje Ci gibkością, elastycznością i sprężystością.

P.S. Operator też biegał 😉 Jak trening, to rodzinnie!

Napisz, jak Ci idzie w komentarzach na dole lub na mamafit@mamafit.pl i dopisz się do newslettera!

Fot. pixabay.com

mamafit

Hanna Laszczyk - body & mental coach, trener biznesu, specjalista ds. komunikacji, od lat pracuję z kobietami nad rozwojem ich potencjału również poprzez pracę z ciałem, kreatywnym poszukiwaniem rozwiązań i harmonii w życiu. Uwielbiam podróżować, rozmawiać, poznawać nowych ludzi, zatrzymać się na chwilę, pomyśleć, pobyć, a potem znów wyruszyć w drogę - w kierunku marzeń, planów i spełnienia. Zaglądaj do mnie i zapisz się do newslettera z inspiracjami i prezentami od czasu do czasu :)

Przeczytaj również
Zarządzanie czasem? Hmm...
  • Dziękuję za udział Twojego Bloga w Link Party na składowa.net! 🙂
    Jakiś czas temu udało mi się zmobilizować do podciągania i robienia pompek, a poza tym codziennie jeżdże z synem do szkoły na rowerze. Najfajniejsze jest po prostu dobre samopoczucie i świadomość, że realizuje postawione zadanie, a to powoli zmienia się w nałóg 😉

    • MamaFit

      Każde party mile widziane 😉 A od wysiłku można się uzależnić, zwłaszcza w fajnym wesołym towarzystwie, które dodatkowo motywuje! Pozdrawiam serdecznie 🙂