Być mamą – trudne początki macierzyństwa

Być mamą

Być mamą. A co w tym trudnego? Kochasz, dziecko kocha Ciebie. Pięknie jest. Tak myślałam ZANIM. Nie mogłam się już doczekać. Śpiewałam kołysanki, głaskałam po brzuchu, szykowałam ubranka, malowałam pokój. Będę mamą. Wspaniale.

A potem stało się – zostałam mamą

Skąd mogłam wiedzieć, jak to naprawdę będzie? Żaden poradnik, żadna rozmowa, żadne cudze doświadczenie nie powie mi, jak to jest naprawdę. Bo naprawdę jest tylko to, co jest Twoje. Wszystko inne – jest inne. Skąd mogłam wiedzieć, jak dziecko męczy? Jak absorbuje? Jak choruje. Jak cierpi. Jak często wymaga uwagi. I jak się czujesz, kiedy co 2 godziny masz pół godziny przerwy w śnie. Bo karmienie, odbijanie, nasłuchiwanie, czy oddycha.

Pierwszy rok z dzieckiem był jak jazda na karuzeli. Zmienia się cały układ dotychczasowych ról. Ty jesteś mamą. Bardziej mamą niż żoną, dziewczyną, kochanką, biznes woman. Zanim to sobie poukładasz, minie trochę czasu. Priorytety się zmieniają.

Z dzieckiem życie się zmienia

Każdemu inaczej. Twoja mama staje się babcią, tata dziadkiem, a facet – ojcem. Takie małe bezbronne dziecko potrafi nieźle zamieszać. Zwłaszcza, jeśli nie umiesz sobie ułożyć relacji na nowo, jeśli masz za duże oczekiwania. I jeśli to dziecko mówi Ci, co masz robić, a nie Ty o tym decydujesz.

Jak być mamą? Na początku jest trudno

Zgranie się z rytmem maleństwa daje trochę wytchnienia. Kiedy śpi, też łap sen, kiedy płacze, utul. Kiedy czujesz, że masz dość, daj sobie odpocząć. Najważniejsze to nie wpaść w pułapkę perfekcyjności.

Perfekcyjna matka, perfekcyjny dom

A co to takiego? Nie zamykaj się w złotej klatce tylko dlatego, że myślisz, że tak trzeba. Nie trzeba. NIE TRZEBA. Jeśli sobie trochę odpuścisz, pozwolisz sobie cieszyć się tą piękną chwilą (nawet jeśli trwa rok – dwa). Bo więcej się nie powtórzy.

Życie się więcej nie powtórzy

Warto więc codziennie, od nowa, znajdować w codzienności coś, co pozwoli oddychać pełną piersią. Łap życie. No leć!

Fot. G. Krykwiński, Spacer Fitness by MamaFit.pl

mamafit

Hania, nadaktywna mama dwójki, fitnesska, humanistka. Na blogu piszę o zdrowiu, aktywności, rozwoju, relacjach i o tym, jak łapać życie garściami, cieszyć się dziećmi i jednocześnie rozwijać pasje. Tak, można :) Rozgość się :)

Przeczytaj również