Posts in Category

życie rodzinne

Pies w rodzinie – jak to jest?

Czekaliśmy na niego cały tydzień, dzieci pucowały swoje pokoje, pozwijały kable, pochowały zabawki, leżące wszędzie najbardziej w świecie potrzebne rzeczy, odrobiły lekcje. Wszystkie buty na miejscu w szafie, przygotowane maskotki

Będziemy mieli pieska

Broniłam się. Tłumaczyłam. Wyobrażałam sobie i obrazowo przedstawiałam reszcie wszystkie obowiązki z tym związane, ograniczenia, konieczności. Wyjaśniałam, że Święty Mikołaj nie przynosi piesków pod choinką, bo na taki prezent to

Macierzyństwo nie bajka

Szykowałam się na wyjazd od tygodnia, właściwie mentalnie to od trzech. Przygotowania obejmowały nowy podział obowiązków, właściwe nastawienie psychiczne dzieci, odpowiednie ułożenie zajęć u Taty. Chuchałam na Młodą, żeby nie

Być mamą

A co w tym trudnego? Kochasz, dziecko kocha Ciebie. Pięknie jest. Tak myślałam ZANIM. Nie mogłam się już doczekać. Śpiewałam kołysanki, głaskałam po brzuchu, szykowałam ubranka, malowałam pokój. Będę mamą.