Nosidełko dla dziecka – niezbędny przedmiot na wakacje czy zbędny wydatek?

Nosidełko dla dziecka

WSPÓŁPRACA | Wakacje w pełni, urlopy w większości zaplanowane. Rodzice dzieci przestali już zadawać sobie pytanie o trafność wyjazdów z dziećmi. Maluchy widzimy w samolotach, na plaży, w górach, w restauracjach. Pozostaje pytanie – jak się zorganizować, co zabrać ze sobą, by rodzinny urlop przebiegał harmonijnie i bez zbędnych stresów. Wielu rodziców zaprawionych w wakacyjnych bojach poleca zakup nosidełek dla dzieci. Sprawdźmy, dlaczego i jak je dobrać.

Dziecko ma swoje przyzwyczajenia, potrzeby i ograniczenia, które wyjątkowo dają znać o sobie poza domem. Zwłaszcza młodsze pociechy szybko się męczą, drażni je duża ilość bodźców, w porze drzemki niezbędny jest im mały odpoczynek. Dziecko na urlopie wymaga zdwojonej uwagi i pragnienie zapewnienia sobie wrażeń kulturalnych czy odpoczynku przez opiekunów schodzi siłą rzeczy na drugi plan. Dlatego dobrze jest mieć ze sobą akcesoria, które pozwalają pogodzić potrzeby obu stron. Miękkie nosidełka dla dzieci są idealne na wyjazdy (i co potwierdzam wszem i wobec, nie tylko na wyjazdy! Nasze maluchy nosiliśmy jak rodzice – kangury, co dawało nam, mimo wszystko, całkiem sporo wytchnienia). Przeznaczone są dla maluchów od momentu, w którym nauczą się samodzielnie siadać. Są lekkie, wytrzymałe, łatwo i szybko się je zakłada, można je bez problemu prać. Dostępne są w różnych rozmiarach. Ostatnio pojawiły się też w sprzedaży przedłużki do nosidełek, dzięki czemu można je wykorzystać też dla wyższych i cięższych starszaków.

Zalety nosidełek

Miękkie nosidełka dla dzieci przydadzą się w górach, na plaży, na spacerze. Dziecko może w nich bezpiecznie przebywać nawet 2-3 godziny. Tył jest miękki, plecy nie są usztywniane, więc łatwo dopasowuje się do naturalnego zaokrąglenia plecków i umożliwia przyjęcie wygodnej pozycji. Nosidełka są tak skonstruowane, że nóżki znajdują się w bezpiecznej dla bioder i kręgosłupa „pozycji żabki”. Nóżki powinny być podtrzymywane na całej długości ud, ale warto zadbać również o to, by nosidełko nie było zbyt szerokie. W zależności od upodobań i potrzeb, dziecko można nosić na przodzie ciała lub na plecach. Gdy maluch jest zmęczony, wygodny kapturek pozwala „odgrodzić” dziecko od nadmiaru bodźców. Przydaje się też jako ochrona przed słońcem czy wiatrem. Większość nosidełek ma kapturek przyszyty do panelu lub doczepiany na specjalne napki.

Czy warto kupić nosidełko dla dzieci?

Zakup ten można rekomendować z czystym sumieniem, bo jest on wart swojej ceny. Komfort i wygoda dla dziecka i rodzica (a co za tym idzie, spokój w czasie urlopu) są w czasie każdego wyjazdu absolutnym priorytetem. Nosidełka można użytkować kilka lat. Z powodzeniem wystarczą dla kilkorga rodzeństwa. Nie prują się, nie wyciągają, po praniu wyglądają niemal jak nowe mimo intensywnej eksploatacji. Gdy dziecko z nich wyrośnie, łatwo je odsprzedać, bo dobrej jakości nosidełka cieszą się sporym zainteresowaniem na rynku wtórnym. Kupując nosidełko najlepiej kierować się opiniami doradców noszenia. Sprawdzone marki to np. Tula, Storchenwiege, Manduca, Fidella, LennyLamb. Jeśli debiutujemy z nosidełkiem, dobrze jest też nie odkładać zakupu na ostatnią chwilę i pomyśleć o tym nieco wcześniej. Najlepiej jest przyzwyczajać dziecko do nosidełka stopniowo, zaczynając np. od kilkunastominutowego spaceru i stopniowo wydłużając czas noszenia. W ten sposób zyskamy pewność, że w trakcie urlopu ominą nas niespodzianki i będziemy mogli pozwolić sobie na aktywny wypoczynek. Leżenie na plaży ma swoje uroki, ale wspólne wycieczki po okolicy, spacery, wypady w góry dostarczają wrażeń i wspomnień całej rodzinie na wiele lat. No i spróbujmy bez ruchu wytrzymać z dziećmi – to tylko, kiedy łapią krótką drzemkę 😉

mamafit

Hanna Laszczyk - body & mental coach, trener biznesu, specjalista ds. komunikacji, od lat pracuję z kobietami nad rozwojem ich potencjału również poprzez pracę z ciałem, kreatywnym poszukiwaniem rozwiązań i harmonii w życiu. Uwielbiam podróżować, rozmawiać, poznawać nowych ludzi, zatrzymać się na chwilę, pomyśleć, pobyć, a potem znów wyruszyć w drogę - w kierunku marzeń, planów i spełnienia. Zaglądaj do mnie i zapisz się do newslettera z inspiracjami i prezentami od czasu do czasu :)

Przeczytaj również
  • Aleksandra ma kota

    Dla aktywnych rodziców myślę, że ten gadżet będzie niezbędny. Wypad w góry albo choćby na długi spacer będzie o wiele lżejszy dla rodziców 😉

    • Zdecydowanie! Gdyby nie nosidło, nie przeżyłabym tych 3 miesięcy, kiedy spacer w wózku oznaczał ryk na całe osiedle. A spacery nad brzegiem morza z wózkiem? Przerabiałam, nie polecam 🙂

  • sprawdziło się nie tylko na wakacjach, my jesteśmy bardzo zadowoleni